Blog kulinarny - codzienne i niecodzienne wypróbowane przepisy, moje pasje... i wiele tego, co trzeba lubić. Zapraszam!
Durszlak.pl
wtorek, 13 października 2009
Malibu malinowe

Witajcie!

Od wczoraj blogi kulinarne, przyrządzając różowe potrawy, desery, ciasta w ramach akcji „Różowy Tydzień”, solidaryzują się z ludźmi chorymi na raka, wspierają je. Jest to też dobry moment, aby przypomnieć wszystkim kobietom, a także ich rodzinom, jak ważne są badania profilaktyczne związane z rakiem piersi. Cały obecny miesiąc poświecony jest tej tematyce, natomiast dzień 17 października jest Międzynarodowym Dniem Walki z Rakiem Piersi.

Chcę nawiązać do akcji być może dość nietypowo. Przyrządziłam drink typowo kobiecy, znany na całym świecie, choć u mnie tym razem pojawił się w wersji blado-różowej, z różowym wzorkiem. Piję za zdrowie wszystkich, za wczesne wykrywanie tej choroby i za coraz większe sukcesy w jej leczeniu.

 

Malibu malinowe

 

40 ml malibu

60 ml mleka

40 ml śmietany

20 ml soku malinowego

 

Wszystkie składniki, razem z dużą ilością lodu, umieścić w shakerze. Bardzo mocno wymieszać. Wlać do kieliszka. Delikatnie na środek dolać trochę soku układając wzór.

Wasze zdrowie!

sobota, 30 maja 2009
Truskawkowa rzeka

Zostało mi trochę truskawek, więc coś trzeba było z nimi zrobić.
Wymyśliłam sobie drink i nazwę go sobie: Truskawkowa rzeka.:)
Hehe :)
Z jakim filmem kojarzy się wam ta nazwa? :P Ciekawa jestem, kto pierwszy zgadnie, jakie dzieło mam na mysli... :P

Truskawkowa rzeka

Składniki:
2-3 kostki lodu
ok 80 ml półsłodkiego czerwonego wina (lub wedle upodobania wiecej)
1 łyżka cukru pudru
10-15 truskawek bardzo dojrzałych

Wszystkie składniki zmiksować i przelać do kieliszków. Cieszyć się smakiem :)

 

środa, 25 marca 2009
Blue Hawaiian Punch

Witam :)

Mimo że hawajski weekend, organizowany przez monsai, już się skończył - postanowiłam wam zaproponować jeszcze jeden ciekawy drink :) Zapewniam jednak, że nie ostatni jaki tutaj się znajdzie :)
Nie wymaga wielu składników. Tylko dwa alkohole i sok. Na pewno jednak prezentuje się ciekawie w swoim ciemnozielonym odcieniu. Smak też jest całkiem przyzwoity. Sama dobrałam proporcje na jeden drink. Kierowałam się miedzy innymi tym, aby nie był za mocny w smaku. Oryginalny przepis na dużą misę ponczu znajdziecie tutaj.

Blue Hawaiian Punch

80 ml Malibu
40 ml Blue Curacao Liqueur
120 ml soku ananasowego
lód

Wszystkie składniki wymieszać w skakerze, pamiętając o dużej ilości lodu. Oryginalnie, przy takiej ilości, jak w podawanej przeze mnie wyżej stronie, podawać można pewnie w misie do ponczu. Ponieważ ja podaję skromne ilości na jeden drink, wystarczy szklanka koktajlowa np. typu Highball.

Mam nadzieję, że będzie wam smakować :)

niedziela, 22 marca 2009
Vanilia Colibri

Hawajski Weekend, jak dla mnie, nie może się odbyć bez ciekawych drinków. Z czym kojarzą mi się Hawaje? Na pewno kokosy, ananasy... Malibu choć jest rumem pochodzącym z Barbados, też tu się nieźle wpasuje :) Nie zdążyłam przybrać odpowiednio kieliszka, gdyż zaraz po przyrządzeniu całość została pochłonięta (nie jeden drink tego wieczoru zaistniał!) ale myślę, że spodoba się wam moja propozycja ;) Przepis podpatrzony w jednym pubie :)

 

Vanilia Colibri

40 ml Absolut Vanilia
20 ml Malibu
40 ml sok z ananasów
20 ml śmietanki
łyżeczka cukru pudru
wiórki kokosowe

Wszystkie składniki oprócz wiórków kokosowych umieścić w shakerze. Dorzucić dużo kostek lodu. Z uczuciem wymieszać :) Wlać do kieliszka. Wierzch drinka posypać wiórkami kokosowymi, które delikatnie zanurzą się w piance.

 


Ja zamiast oryginalnych proporcji dodaje 60 ml soku z ananasów i 40 ml śmietanki, gdyż drink wychodzi dość mocny. Polecam jednak najpierw wypróbować oryginalny przepis :) Brzegi kieliszka można przybrać także wiórami kokosowymi. Obowiązkowo podawać z przyciętą na odpowiednią długość słomką.
Smacznego.
niedziela, 14 grudnia 2008
Nie ma to jak grzaniec!

Dziś trochę propozycji, co można zrobić w zimowy poranek.


Przede wszystkim wypić gorącą herbatę i popatrzeć nostalgicznie za okno. Już niedługo znów będzie ciepło i będzie można iść na długi spacer. To zdjęcie wbrew pozorom jest kolorowe a nie czarno-białe.

 

 


Dla bardziej leniwych polecam wypoczynek, drzemkę. Nie ma to jak słodki sen w cieple.
Jeśli byście pytali – tak właśnie często śpi jeden z naszych kotów. Teraz otworzył oczy do zdjęcia. Ale pozycja nie zmieniła się. Bo i po co?

 

 



Wieczorem polecam grzane wino. Przepis bardzo prosty.
Bierzemy czerwone wino. Zwykłe. Może być półsłodkie, słodkie. Wlewamy do garnuszka. Dosypujemy specjalnej przyprawy do grzańca – firmy nie będę podawać, ale ta przyprawa na pewno w marketach i w nie jednym sklepie jest, bo i znana firma. Obieramy kilka mandarynek i cząstki wrzucamy do garnka. Podgrzewamy całość, mieszając starannie przyprawy z winem. Zostawiamy na małym gazie do wrzenia.

Pozostaje tylko spożycie :) Obowiązkowo w każdym kieliszku/kubeczku musi się znaleźć kilka części mandarynki i łyżeczka do ich wyjadania.

Pozdrawiam :)