Blog kulinarny - codzienne i niecodzienne wypróbowane przepisy, moje pasje... i wiele tego, co trzeba lubić. Zapraszam!
Durszlak.pl
środa, 02 listopada 2016
Pyszny krem z dyni

Witajcie!

Jesień, jak co roku, stawia przede mną wyzwania. Znów na tapecie jest dynia, której nigdy nie umiałam przyrządzać. W moim rodzinnym domu się jej nie jadło. Co roku także dania z dyni wydawały mi się nijakie. To co mnie przyciąga do tego warzywa, to ten kształt, niesamowity aromat i zapach, a także kolor. To tak, jakbym jadła jesień. Tak więc co roku wyzwanie i… Proszę państwa – w tym roku przełom! Jadłam pyszną dynię, smażoną z innymi warzywami i do tego świetny kuskus. Upiekłam także ciasto dyniowe, które na pewno jeszcze kiedyś tu pokażę, ale zniknęło tak szybko, że zdjęć na razie brak :) No i jadłam pyszną zupę! To ostatnie danie zostało przyrządzone przez niesamowicie zdolną kulinarnie Joannę B.! Przepis jest jej, ja delikatnie go zmodyfikowałam i spróbowałam odtworzyć to, co mi Asia podpowiedziała. I wyszła mi pyszna zupa! Niebo w gębie! Wszyscy się zajadają i na pewno co roku będę ją przyrządzać! Asiu: dziękuję ci za przepis!

Oto, jak przyrządziłam moją zupę:

 

Składniki:

2 średniej wielkości ziemniaki pokrojone w kostkę

1 duża marchewka pokrojona w plasterki

1 duża cebula w piórka

1 łyżka oliwy

1 ząbek czosnku pokrojony w kosteczkę

około 600 ml bulionu

około 600 g puree z pieczonej dyni (świetny przepis znajdziecie na tej równie dobrej stronie)

pieprz, sól, papryczka chili (miałam piekielnie mocną, suszoną) i garam masala

Opcje dodatkowe: mleko kokosowe, smażony kurczak, ziarna słonecznika

 

W dużym garnku podsmażamy cebulkę. Po 1 min. dodajemy ziemniaki, marchewkę i nadal podsmażamy często mieszając. Po chwili dodajemy bulion i rozgotowujemy w nim warzywa, dodając od razu także czosnek. Gdy wszystko jest miękkie, dodajemy puree z pieczonej dyni. Do smaku doprawiamy solą, pieprzem, papryczką chili i garam masalą. Podgotowujemy całość 5 minut i miksujemy na gładką masę. Konsystencja zależy tak naprawdę od was. Można dodać trochę wody, by zupa była bardziej wodnista, lub nic nie dodawać, by krem był gęsty (dlatego ilość puree i bulionu zależy także trochę od was).

Co dalej? Inwencja własna! Mi najbardziej smakuje krem z dodatkiem mleka kokosowego i ziaren słonecznika. Ale można dodać smażone kawałeczki kurczaka, prażone pestki dyni, świeże chili, kilka kropel oliwy pomarańczowej. Eh… możliwości jest dużo! Pysznej jesieni! :)



wtorek, 03 listopada 2015
Pomidorowa zupa rybna

Piękna jesień nastała. W około dużo kolorowych liści i wszystkich kolorów tęczy na drzewach, i pod nogami. Bardzo lubię tę porę roku (choć wiosnę bardziej hehe).

Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że lato bezpowrotnie minęło i nadchodzi czas, gdy przyjemnym będzie usiąść wieczorem z ciepłą herbatą w fotelu i cieszyć się książką, na podwieczorek podać wszystkim gorący, czekoladowy budyń z syropem malinowym, a za oknami wtedy będzie niezbyt przyjemnie. I to będzie okej. Czasem przyjemnie jest trochę zwolnić.

Na obiad więc zaproponuję wam coś bardzo zdrowego, smacznego i rozgrzewającego. w Sam raz na zimniejsze popołudnia. Przepis nie jest mój, odrobinę tylko przeze mnie zmieniony, pochodzi z TEJ niezwykle inspirującej strony kulinarnej, którą pewnie wielu zna. Chciałam wam ten przepis polecić, gdyż podbił moje serce. Moje zmiany wynikają przede wszystkim z tego, że gotuję także dla dziecka (któremu na razie nie serwuję krewetek, choć już gustuje w kalmarach i ośmiorniczkach, więc krewetki to kwestia czasu). Chciałam wam go pokazać, gdyż uważam, że ta zupa jest fenomenalna! Mam nadzieję, że wam także to danie przypadnie do gustu :)

 

Składniki:

Około 600-700 g filetów z ryb (np. 400 g dorsza i 200-300 g łososia)pokrojonych w kostkę

1 łyżka oleju

1 cebula pokrojona w kosteczkę

2 ząbki czosnku pokrojone drobno

1 puszka pomidorów

1 łyżeczka bazylii

400 ml bulionu warzywnego

2 łyżki sosu rybnego

sok z połowy cytryny

drobny makaron

1 łyżka masła

chilli w proszku lub świeża, pokrojona w paseczki

sól, pieprz, słodka papryka

 

I co dalej? :) W dość dużym garnku trzeba rozgrzać olej, dorzucić cebulę i zeszklić. Następnie dodać czosnek i, po 4 minutach smażenia na najmniejszym ogniu, dołożyć słodką paprykę i zawartość jednej puszki pomidorów bez skórki. Zagotować, dodać bazylię, bulion, sos rybny oraz sok z połowy cytryny. Można też dodać chilli (ilość moim zdaniem zależy od indywidualnych upodobań).

Następnie kilka minut pogotować zawartość, powstrzymując się od podjadania, i dodać makaron oraz ryby. Gotować od 8 do 10 minut, czasami delikatnie mieszając. Gdy już nic nie będzie surowe, należy naszą zupkę doprawić pieprzem i solą oraz dorzucić masło. I gotowe :) Smacznego!



poniedziałek, 30 marca 2015
Krem z groszku konserwowego z grzankami

W oczekiwaniu na wiosnę i święta trzeba zadbać o odrobinę zielonego w otoczeniu. Mogą to być tulipany w wazonie, rosnąca rzeżucha na parapecie. Może też być zielony obiad :) Oczywiście jeszcze chwila, zanim w ogródku i na rynku pojawią się młode warzywa, więc można zrobić zupę, która jest prosta, szybka, a składniki osiągalne cały rok. Do tego jest bardzo dobra – sama się dziwię sobie, że tak późno ją odkrywam :) Moja córka zjadła cały talerz ze smakiem – to chyba najlepsza rekomendacja!

Inspiracje zabrałam z tego bloga. Wręcz go cytuję, bo uważam, że ten przepis nie wymaga wielu modyfikacji – jest świetny! Choć grzanki zrobiłam po swojemu :)

 

Składniki:

zupa:

2 duże puszki groszku konserwowego

2 cebule

1 litr bulionu

2 łyżki masła

sól, pieprz, papryka słodka (bądź ostra)

 

grzanki:

kromki chleba

masło

 

Wykonanie:

W garnku roztapiamy masło i wrzucamy pokrojoną cebulę (jak ją pokroicie, nie ma dużego znaczenia). Gdy cebulka się zeszkli, dodajemy bulion, groszek razem z zalewą z puszki i gotujemy całość około 15 minut.

Następnie gasimy ogień, miksujemy całość i przecieramy przez sito.

Gdy uzyskamy już jedwabistą konsystencję, zagotowujemy całość jeszcze raz, doprawiamy solą, pieprzem i szczyptą papryki. Można też dorzucić trochę ostrych papryczek marynowanych – jeśli lubicie połączenie słodyczy z ostrością.

Do zupy świetnie pasują grzanki: Kromki chleba smaruję masłem z dwóch stron, obsmażam na patelni, aż nabiorą ciemnego koloru, a następnie kroję w kostkę. Proste, prawda?

 

Pyszny krem z groszku z grzankami gotowy! Kolejna szybka i smaczna propozycja. Ostrzegam jednak, że ilość uzyskanego kremu wystarczy tylko dla około dwóch głodnych fanatyków groszku. Szybko więc zniknie, jeśli tylko wam posmakuje.

Smacznego! :)

piątek, 09 listopada 2012
Zupa ogórkowa na zimne dni

No idzie zima. Nie sposób już tego ukryć. Coraz bardziej zimno, ciemno, deszczowo brr... Więc proponuje wam przepis na znaną oczywiście wszystkim zupę ogórkową, która kojarzy mi się właśnie z takim czasem, jak teraz. Może robicie ją inaczej, a może szukacie dobrego przepisu? Ja taką zupę jem od dzieciństwa. Polecam! :)

 

Składniki:

1 duża marchewka pokrojona w paski

1 duża pietruszka pokrojona w kostkę

¼ selera pokrojonego w kostkę

1 średnia cebula drobno pokrojona

2 liście laurowe

4 ziarnka pieprzu

1 l bulionu

sól, pieprz

4 średnie ogórki kwaszone starte na tarce (duże oczka)

2/3 pęczka koperku (dla fanatyków cały pęczek)

3 łyżki mąki

1 łyżka masła

słodka śmietanka 12 %

 

Przygotowujemy dwa garnki.

1 garnek: Starte ogórki zalewamy wodą tylko tyle, by zakryła całość i gotujemy ok. 20 min.

2 garnek: Do bulionu dodajemy warzywa, liście laurowe, pieprz. Gotujemy ok. 30 min, aż warzywa zmiękną.

Do garnka nr 2 wlewamy zawartość garnuszka pierwszego. Dodajemy posiekany koperek, chwilę całość gotujemy. Wlewamy rozrobioną mąkę w małej ilości wody i znów zagotowujemy. Następnie wyłączamy zupkę, czekamy około 10 minut, aż trochę ostygnie, dodajemy masło i zabielamy śmietanką. Dodajemy pieprz i sól do smaku.

Smacznego :)



wtorek, 18 września 2012
Barszcz

Precz z kupnym barszczem! To taka prosta potrawa i taka zdrowa! Polecam każdemu, zwłaszcza taki esencjonalny, mocny w smaku. Choć zazwyczaj wychodzi mi delikatny, ze względu na córkę, która też chyba go lubi (jeszcze nie mówi za dużo, ale ostatnio barszczyk piła bez jakichkolwiek zastrzeżeń).

 

Składniki (dla 3 osób):

 

5 średniej wielkości buraczków

1 duży ząbek czosnku

cebulka

rosół

sól, pieprz, cukier

sok z cytryny

 

Obieramy buraczki, kroimy w plastry i zalewamy rosołem (bulionem), który został nam np. z poprzedniego dnia. Powinien wystawać tak na oko 5 cm ponad plastry. Możemy dodać do smaku skórkę wędzonego boczku, starą szynkę itp., choć nie trzeba.

Ponadto dodajemy czosnek (ząbek kroimy na cztery części), cebulkę (w całości), sól, pieprz, łyżkę cukru (choć lepiej dodać najpierw trochę mniej i ewentualnie dosłodzić do smaku później).

Gotujemy na małym ogniu 50 minut, a następnie dodajemy sok z cytryny (do smaku).

Koniec! Choć oczywiście lepiej nie wyławiać plastrów buraków od razu. Niech sobie postoi taki barszczyk z nimi i nabiera smaku :) Smacznego!

 
1 , 2 , 3