Blog kulinarny - codzienne i niecodzienne wypróbowane przepisy, moje pasje... i wiele tego, co trzeba lubić. Zapraszam!
Durszlak.pl
poniedziałek, 09 stycznia 2012
Pasztet

O smakach dzieciństwa prawie każdy może rozprawiać godzinami. Ja pamiętam oranżadę w szklanych butelkach, gumę turbo, śmietankowe lody w dwóch wafelkach, pierogi, zapachy świątecznych potraw i mogłabym tak długo… ale zawsze, albo prawie zawsze, na Wielkanoc moja babcia robiła pasztet z zająca. Ten smak mi utkwił w głowie i tęsknię za nim czasem. Nigdy nie jadłam nic równie pysznego, jeśli chodzi o pasztet. Dzisiejszy przepis to nie ten smak, ale w miarę podobny. Tekstura potrawy też podobna. Mam go dzięki uprzejmości p. Mirki. Na pewno nie raz zagości na naszym stole, choć już kombinuję i czasem zmieniam trochę składniki  :) Smakował wszystkim, którzy mieli okazję spróbować, gdyż właśnie pierwszy raz robiłam go na niedawne święta. Nawet moja roczna córeczka na obiad gorącym (podgrzanym) pasztetem nie pogardziła :) Polecam. Trochę się trzeba narobić, ale efekt jest :)

 

Składniki:

1 kg karkówki

70 dag boczku surowego (jak najmniej tłustego)

30 dag wątróbki drobiowej

4 jaja

1 bułka (namoczona w wodzie i wyciśnięta pożądnie)

włoszczyzna (mniej więcej w ilości: 2-3 duże marchewki, 2 średnie pietruszki, seler, por)

1 średnia cebula (pokrojona w drobną kostkę)

sól, pieprz, majeranek

 

Gotuję wywar, do którego wkładam: karkówkę, boczek, włoszczyznę i dodaję trochę soli (gotuję aż mięso będzie w miarę miękkie –  na oko około dwóch godzin to zajmuje).  Osobno obgotowuję wątróbkę w wodzie (aż przestanie być surowa).

Wyjmuję mięso z wywaru i mielę. Wywar schładzam i zbieram tłuszcz z wierzchu, który też dodaję do zmielonego mięsa (choć ja ostatnio miałam tłusty boczek, więc już tłuszczu z wywaru nie dodawałam i było dobrze).

Na patelnię wkładam trochę tłuszczu (może być ten z wywaru, może być łyżka oleju…) i podsmażam cebulkę. Dodaję mięso, majeranek, sól i pieprz do smaku. Zdejmuję z ognia.

Do zimnego mięsa z cebulą i przyprawami dodaję jaja, bułkę i ewentualnie jeszcze można dodać trochę soli czy pieprzu (jeśli wydaje nam się masa za mało doprawiona). Jeśli masa wydaje wam się zbyt ścisła, można dodać trochę wywaru.

Następnie masę wkładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia (ja piekłam w dwóch małych formach na keks, ale myślę, że to już nie gra dużej roli) i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 1h -1,5h. Polecam po godzinie sprawdzić patyczkiem. Jeśli boki są już przepieczone, a patyczek suchy, koniec pieczenia :)

Na wywarze możecie zrobić sobie jakąś zupkę na obiad, gdyż już nie będzie potrzebny do pasztetu. Wkładając przed pieczeniem mięso do formy można np. dołożyć do środka suszone śliwki. Smaku pasztetu to zbytnio nie zmieni, ale taka śliwka to fajny dodatek do pasztetu :)

Smacznego!



środa, 30 marca 2011
Zdrowo, śniadaniowo, cynamonowo!

Witajcie! :) Wiosna idzie a z nią smaki na młode warzywa i owoce. Wiem, że jeszcze trochę trzeba poczekać, ale już powoli chodzę i myślę, jak to będzie można zrobić zupę szczawiową, zjeść młodą marchewkę, kalarepkę i inne tego typu potrawy! Mmmm! :D Na razie jednak trzeba się zadowolić innymi smakami. Dziś może nie proponuję czegoś odkrywczego. Nie jest to też mało kaloryczne. Zdrowsze jednak niż np. jedzenie chleba na co dzień. Smak pyszny. Energii tyle, że powinna na długo wystarczyć. Proste w wykonaniu. Cóż więcej chcieć? :)

 

Koktajl bananowo-cynamonowy

 

Składniki:

2 dojrzałe banany

mały jogurt naturalny

1/3 szklanki mleka (nieobowiązkowe, jeśli jogurt jest mało płynny ewentualnie)

 

płatki śniadaniowe (ew. mogą być otręby i inne)

rodzynki

pół łyżeczki cynamonu (opcja dla fanatyków cynamonu)

 

Miksuję banany z mlekiem, cynamonem i jogurtem. Wlewam do dużej szklanki. Na wierzch wsypuję rodzynki i płatki śniadaniowe (w moim wykonaniu ulubione cynamonowe). Oczywiście można przyrządzić taki koktajl z różnych składników. Mi smakowało takie oto połączenie. Wam wiec tez życzę smacznego :)

 

poniedziałek, 13 września 2010
Śniadaniowe placuszki bananowe

Zamiast kolejnego śniadania w wersji kanapkowej, warto czasem zjeść cos ciepłego. Ostatnio bananów ci u nas dostatek, wymyśliłam więc sobie placuszki bananowe. Zazwyczaj do ciasta po prostu dodawałam pokrojone banany i tak smażyłam, dziś wersja dla bardziej leniwych. Ale oczywiście możecie po prostu pokroić banany i dodać do reszty, zamiast je miksować.

Placuszki są bardzo miękkie i bardzo delikatne w smaku. Ponieważ nie ma w nich cukru, jako dodatek polecam coś słodkiego – jak dla mnie najbardziej idealnym wydaje się syrop klonowy.

 

Składniki:

1 jajko

½ szklanki mleka

½ szklanki wody

1 szklanka mąki

szczypta soli

2 dojrzałe banany

 

Wszystkie składniki miksujemy. Na małej patelni rozgrzewamy trochę oleju (jak najmniej) i smażymy małe placuszki. Jak dla mnie, im mniejsze tym lepsze :)

Podajemy gorące polane syropem klonowym.

 

Wskazówki:

Jeśli są zbyt delikatne, tak że trudno wam przewracać je na patelni, dodajcie trochę więcej mąki. Ale nie należy przesadzać z jej ilością. Z podanych składników dużej ilości nie otrzymacie. W sam raz dla głodnej jednej osoby.

Smacznego :)

 

poniedziałek, 15 lutego 2010
Śniadanie mistrzów? – Pysznie i zdrowo

Jak dostarczyć organizmowi większą dawkę witamin, a przy tym zjeść coś naprawdę pysznego? :) Odpowiedź jest niby banalnie prosta… Ja jestem przekorną kobietą, nawet jeśli chodzi o sprawy żywieniowe. Wszyscy w koło chwalą muesli – ja niespecjalnie. Nie przepadam też za jogurtami naturalnymi na dłuższą metę. Lecz im zimniej, tym większy mam apetyt na owoce, co można było zaobserwować już rok temu. Ponieważ ostatnio staram się jeść zdrowiej – śniadania obywają się bez chleba. No więc wymyśliłam sobie, że jednak jogurt i muesli to dobry wybór, ale dodam także owoce.

 

Sałatkę owocową tym razem wykonałam z:

2 średnich jabłek

2 kiwi

1 granatu

1 banana

1 dużej pomarańczy

½ karamboli

 

Wszystko wymieszałam – nie dodawałam cukru.

 

Do miseczki na śniadanie dajemy:

1 jogurt naturalny

1 czubatą łyżkę muesli (lub więcej)

1-2 łyżki sałatki owocowej

1 łyżeczkę suszonej żurawiny

Możemy pomieszać wszystko i obowiązkowo jemy ze smakiem :)

czwartek, 28 maja 2009
Serial czyli mleko z płatkami i truskawkami

Kolejne majowe śniadanie i kolejne pyszności truskawkowe. Właściwie to każdy inny owoc tez by się nadał. Najlepsze wg mnie są truskawki, banany, czereśnie przekrojone na pół, porzeczki itp. Czasem kilka owoców naraz. Jak byłam mała nazywaliśmy takie śniadanie: serial. Tak się przyjęło.
Do tego zawsze jedliśmy zwykłe płatki kukurydziane, ale obecnie stwierdzam, że każde płatki się nadają. Jak byłam mała takiego wyboru nie było po prostu ^_^.

Składniki:

Płatki kukurydziane lub inne
mleko
ćwiartki truskawek (lub inne owoce)
opcjonalnie pół łyżeczki cukru

Płatki zalewamy mlekiem i dodajemy owoce. Możemy dodać cukier.
Pyszności!

 
1 , 2