Blog kulinarny - codzienne i niecodzienne wypróbowane przepisy, moje pasje... i wiele tego, co trzeba lubić. Zapraszam!
Durszlak.pl
sobota, 30 grudnia 2017
Puk, puk - kto tam?

Śmiesznie się życie układa i przez cały czas jego trwania mam wrażenie, że już więcej zajęć mieć nie można – a jednak los ciągle mnie zaskakuje 😊 Dlatego mój blog już nie ma nowych wpisów. Czas umyka a ja działam, ciągle coś nowego! Jednak jestem wdzięczna osobom, które, jak ja, wracają tutaj. Mają swoje ulubione przepisy i ciągle je realizują w swoich kuchniach.

 

U mnie bardzo świąteczno-noworocznie. Co prawda teraz trochę nastąpiło rozprężenie, jeśli chodzi o jedzenie, jednak było ciekawie. No wyobraźcie sobie – dwie zupy (barszcz z uszkami i pomidorowa zupa rybna), dwa rodzaje kapusty, trzy rodzaje śledzi...? Szaleństwo! Jeśli chodzi o bogactwo dań, te święta na pewno się udały. Teraz sobie czytam w ciszy i spokoju. Piję gorącą czekoladę. Cieszę się chwilą relaksu. Wiem, że za chwilę znów się zacznie gonitwa. Nie za bardzo już wiem za czym, jednak obowiązków jest dużo. Szkoda jednak, że czasu nie da się rozciągnąć. Może ktoś zna jakieś sposoby? 😊

Wszystkim życzę zdrowego, ekscytującego i zarazem spokojnego 2018 roku! Pełnego wzruszeń, miłości i radości.

Smacznego!

zej~

 

czwartek, 16 kwietnia 2015
Warsztaty kulinarne. Kuchnia wietnamska.

Ten, kto uważa, że już wszystko wie na temat kuchni, srogo się myli. Dokształcać się trzeba zawsze! Ostatnio wybrałam się na świetne, dobrze zorganizowane warsztaty kulinarne dotyczące kuchni wietnamskiej. Nie byłam jedyna – tego dnia spotkało się wielu pasjonatów, chętnych do wymiany doświadczeń, wspólnego gotowania i konsumowania oczywiście :)

Ta kuchnia to połączenie wielu intensywnych smaków. Dla mnie jest nieco egzotyczna, ale przyjazna w smakach i przystępna. Wiele produktów możemy, łatwiej bądź trudniej, znaleźć coraz częściej na sklepowych półkach. Trzeba się tylko dobrze rozejrzeć. Sama zamierzam w niedalekiej przyszłości zadziałać w kuchni w tym kierunku, inspirowana przepisami ze wspomnianych przeze mnie wyżej warsztatów. Tak więc będę musiała wyruszyć na poszukiwania składników, co będzie na pewno czystą przyjemnością :)

 

A teraz króciutko o tym, co gotowaliśmy:

Na pierwszy ogień poszedł wywar, który był podstawą do późniejszego sporządzenia zupy Pho z wołowiną. Ta aromatyczna zupa skradła moje serce! Jest rewelacyjna! Przygotowaliśmy także spring rollsy z krewetkami i dwa przepyszne sosy, które znakomicie podkreślały smak. Kolejną potrawą, jaką udało się nam przyrządzić, było curry z mlekiem kokosowym, kurczakiem i batatami. I jest to coś bardzo pysznego!

Nie obyło się także bez deseru – kostek z żelatyny o smaku kawowym bądź kokosowym. One jednak odrobinę zawiodły mnie smakiem. No, ale kawoszem nie jestem – może dlatego :) Deser, co trzeba przyznać, był dość oryginalny i pasujący do wszystkich potraw.

Do tego wino, miła atmosfera – wieczór naprawdę udany. Wszystko dzięki Joannie B., której bardzo dziękuję za podsunięcie pomysłu pójścia na warsztaty!

Dlaczego o tym piszę?

Po pierwsze: chcę wszystkich zachęcić do takiej formy spędzania wieczoru. Weźcie drugą połówkę (jeżeli lubi gotować) i przejdźcie się. Oczywiście, jeżeli w waszej okolicy takie warsztaty co pewien czas mają miejsce.

Po drugie: chcę zapowiedzieć, że już niedługo na pewno pojawią się przepisy inspirowane kuchnią wietnamską. Już teraz zachęcam do tej przepysznej odmiany :) Mleko kokosowe, trawa cytrynowa, krewetki, sos rybny, limonki... mmm będzie pysznie!

 

W różnych częściach świata, w sposób bardzo odmienny podchodzi się do gotowania. To bardzo niezwykłe. Ja na pewno na jednych warsztatach nie skończę :) Muszę się rozejrzeć za następnymi! :) A może kiedyś uda mi się odwiedzić kraje, których kuchnia jest tak dużą dla mnie inspiracją :)



sobota, 04 października 2014
Jesień

Minęło bardzo dużo czasu. Jesień nastała. Dużo się znów w moim życiu zmieniło. Dużo ciekawych przepisów za mną. Ustatkowuję się, uspokajam. Wracam (znowu). Mam nadzieję, że wybaczacie (dziękuję wszystkim tu wchodzącym nadal :)

Pozdrawiam :)

sobota, 27 lipca 2013
Puk, puk

Chyba czas wracać? Po małej przerwie znów nabrałam ochoty na gotowanie :)

sobota, 28 lipca 2012
wpis krótki i na temat :)

Pozdrowienia z wakacji, które przedłużają się i przedłużają. Ale chyba każdy potrzebuje odpoczynku? Jednocześnie zapewniam, że zbieram pomysły i inspiracje, a także nowe siły, by pisać na blogu - w sierpniu obiecuję więc powrót! :)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6