Blog kulinarny - codzienne i niecodzienne wypróbowane przepisy, moje pasje... i wiele tego, co trzeba lubić. Zapraszam!
Durszlak.pl
czwartek, 29 maja 2014
Babka poznańska

Witajcie!

Dawno mnie nie było co? Dużo mam na głowie. Moja córa coraz większa, już ze mną gotuje. Muffinki mogłaby piec codziennie – tylko potem: kto to zje? Rośnie mi niejadek z miłością do gotowania :) Szefowa kuchni z idealną figurą hehe :)

Cieszę się jednak, że czasem tu zaglądacie. Że przepisy żyją własnym życiem i wam smakują :)

Dziś prosty przepis na babkę poznańską, który już nie raz wypróbowałam. Myślicie sobie: pewnie babka będzie sucha, lepsze są ciasta przekładane... Nic bardziej mylnego! Jest słodka, wilgotna, pyszna i delikatna. Bardzo dobra do kawy.

Przepis pochodzi z książki, którą na blogu już nie raz cytowałam: „Kulinaria polskie” Skarbnicy Wiedzy.

 

Składniki:

1 szklanka mąki pszennej

7 łyżek mąki ziemniaczanej

1 niepełna szklanka cukru

25 dag margaryny

4 jaja

1 łyżeczka proszku do pieczenia

cukier waniliowy lub esencja waniliowa

 

Oddzielamy białka jajek od żółtek. W osobnej misce ucieramy margarynę z cukrem (cukrami) i żółtkami. W jeszcze innej, ale równie imponującej misce, mieszamy mąkę ziemniaczaną, mąkę pszenną i proszek do pieczenia, a następnie całość przesiewamy do masy z margaryną :)  Dokładnie mieszamy. Pamiętajcie o esencji waniliowej - choć kilka kropel! Następnie białka ubijamy na sztywną pianę i dodajemy do ciasta. Delikatnie mieszamy łyżką. Masa dzięki temu nabierze puszystości.

Ciasto wlewamy do podłużnej formy wysmarowanej masłem i wysypanej kaszą manną (ale można zamiast tego wyłożyć formę papierem do pieczenia).

Pieczemy około 50 min. w temp. 150 stopni. Można polukrować lub posypać cukrem pudrem. Jednak wg mnie nie trzeba już nic więcej dodawać. Dobra jest sama w sobie :)

Smacznego!



niedziela, 18 kwietnia 2010
Przekładaniec

Pyszne ciasto, które robiłam już wiele razy. Przepis dostałam od Asi S. bardzo dawno temu. (Pewnie jesteś zaskoczona Asia, że jeszcze mam ten przepis? Ja zawsze byłam chętna na twoje przepisy, jak coś masz jeszcze to chętnie wypróbuję :))

Jak się nie ma czasu, to zdjęcie czeka w kolejce do opublikowania. Tak było tym razem. Prezentuję wam ciasto, które gościło u nas na stole w lany poniedziałek w tym roku. Ponieważ w ostatnim momencie wymyśliłam, by je upiec (wieczór, niedziela, święto, sklepy zamknięte) budyniu czerwonego nie miałam. Wzięłam waniliowy. Wyszło mi ciasto cappuccino :P Czekolada, wanilia i kawa. Do góry jabłka i duuuuużo czekolady. W przepisie jednak inny smakowo budyń podaję. Z którym piekłam wcześniej cały czas.

 

Składniki:

5 jajek

1 szklanka cukru

½ kostki masła (100g)

1,5 szklanki mąki

6 łyżeczek oleju

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 torebka budyniu malinowego (truskawkowego, wiśniowego – byle był czerwony :))

3 łyżki kawy mielonej (lub maku)

2 łyżki kakao

Owoce, polewa, cukier puder do posypania

 

Oddzielamy białka od żółtek. Masło z cukrem, olejem i żółtkami miksujemy na gładką masę. Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia i powoli wsypujemy do uprzednio przygotowanej masy. Następnie ubijamy białka na sztywną pianę. Dodajemy delikatnie do masy mieszając np. łyżką.

Dzielimy ciasto na 3 części (Mozą do osobnych misek przełożyć każdą część). Do pierwszej dodajemy suchy budyń i mieszamy (ciasto zrobi się czerwone). Do drugiej dodajemy kawę (preferuje bo pycha)  lub mak i mieszamy. A do trzeciej kakao i mieszamy.  Do wysmarowanej blachy tłuszczem i posypanej kaszką manną delikatnie wkładamy ciasto kakaowe. Rozsmarowujemy po całej powierzchni. Następnie wkładamy delikatnie ciasto czerwone i rozsmarowujemy. Na końcu ciasto kawowe (lub makowe). Jak już wszystko jest wygładzone wbijamy cieniutkie kawałeczki jabłka (lub inny owoc).  Możemy posypać kruszonką. Pieczemy ok. 50 min. w temp. ok. 180 stopni. Po upieczeniu najlepiej jak ostygnie w piekarniku. Potem możemy posypać je cukrem pudrem lub polać czekoladą.

 

Ważne spostrzeżenia:

Ciasta jest mało i nie jest bardzo lejące  – tortownica standardowych wymiarów jest najlepszym rozwiązaniem. I tak trzeba delikatnie rozsmarować każdą warstwę, a nie jest ciasta za dużo. Jednak na tortownicę wystarczy.

Przy większych blachach polecam co najmniej podwoić składniki.

Nie pomijajcie owoców :) ciasto jest wtedy bardziej wilgotne :)

Smacznego :)

środa, 17 marca 2010
Mocno czekoladowe ciasto dla fanów czekolady

Trochę czekał ten wpis. Ostatnio ciągle się spieszę, ciągle nie mam czasu. Strasznie dużo zajęć, a trzeba jeszcze spać. Trochę też chorowałam – chyba przez ten pośpiech. W biegu jednak zatrzymałam się na chwilę, by upiec ciasto czekoladowe wg przepisu, który dostałam kiedyś na studiach od dziewczyny, z którą mało się znałyśmy. Nasze drogi skrzyżowały się na chwilę. Pamiętam, że miała na imię Ola. Ciasto to upiekła na jedną z imprez studenckich - spróbowałam i padłam z wrażenia. Od razu musiałam poprosić o przepis.

No nie do końca mi wyszło teraz pieczenie – przypaliłam spód trochę. Być może wina piekarnika – starzeje się biedak. O podziałce z temperaturą nie mam już co marzyć :) Mimo wszystko jednak jedzący byli zadowoleni. Piekłam jednak to ciasto już wiele razy. Jak mogę określić smak? Właściwie taki,  jakbym jadła czekoladę. Uprzedzam więc, że jest to słodki wypiek. A nawet bardzo słodki. Fanom czekolady przypadnie jednak do gustu na pewno. Nawet jeśli nie lubicie specjalnie samej gorzkiej czekolady – powinno wam smakować ciasto. Jest dosyć wilgotne, w miarę zbite. Mamy dwie możliwości przygotowywania. Z proszkiem do pieczenia i bez. Szczerze mówiąc jakoś zawsze piekę z proszkiem. Kiedyś muszę spróbować drugiej wersji :) Ciasto piekę w tortownicy.

Przepis gorąco polecam :)

 

Składniki:

4 jaja

150 g. cukru

80 g. mąki pszennej

200 g. czekolady gorzkiej (2 tabliczki) – ja używam przeważnie Wawel i tą polecam

200 g. masła

Ewentualnie 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

 

Przygotowanie:

Czekoladę pokruszyć i włożyć do małego garnka, a ten do drugiego większego z gotującą się wodą. W tak przygotowanej kąpieli rozpuścić czekoladę i pokrojone masło. Mieszać i doprowadzić do połączenia się składników.

Do dość dużej miski wbić 4 jaja i wymieszać z cukrem na gładką masę, w której wręcz nie czuć drobinek cukru (przy pomocy np. miksera). Do tego dodać mąkę i ewentualnie proszek do pieczenia. Do dobrze wymieszanej masy wlać przestudzoną, ale jeszcze ciepłą czekoladę i znów mieszać, aż masa będzie jednolita.

Piec w temperaturze 180 stopni około 25 minut (jeśli nie dodaliście proszku do pieczenia) lub

40 minut (gdy proszek dodaliście).

Ciasto gotowe! Nie wymaga specjalnych polew – jest pyszne i bez tego :)

 

Ja jednak swoje przystroiłam, mając na względzie akcję „W krainie czarów”. Myślę że tak udekorowane ciasto spokojnie mogłoby się znaleźć na stole w krainie czarów.  Polewa była z mlecznej czekolady. Spirala z czekolady białej. Rozpusta! Niestety nie pokażę, jak wyglądało w środku, gdyż ledwo upieczone wywędrowało z domu na podwieczorek poza domem. Zachęcam jednak, abyście sami je upiekli. Będzie wam smakować! :)

sobota, 31 stycznia 2009
Ciasto półkruche z jabłkami

Składniki:  

50 dag mąki
20 dag margaryny
2 jajka
1 żółtko
15 dag cukru
1 łyżka cukru waniliowego
szczypta soli
3 łyżki kwaśnej śmietany
1 łyżka proszku do pieczenia

Nadzienie:

1,5 kg jabłek obranych i startych na dużych oczkach tarki, odciśnięte mocno (!) z soku na sitku
2 łyżki cukru
1 łyżeczka cynamonu

Wszystkie składniki nadzienia wymieszać.



 Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia, połączyć z cukrem, cukrem waniliowym i solą. Wysiekać z margaryną, zrobić dołek, wbić żółtko i jajka, dolać śmietanę (np. szczeciniecka), zagnieść ciasto.

Prostokątną lub kwadratową (małą dosyć) foremkę wysmarować masłem, wysypać bułką tartą. 2/3 ciasta rozwałkować, wykleić dno i boki formy. Na placku równomiernie rozłożyć nadzienie. Resztę ciasta rozwałkować, przykryć nim jabłka. Skleić boki. Placek nakłuć widelcem - by podczas pieczenia nadmiar wilgoci mógł wyparować. Wstawić do piekarnika nagrzanego do ok. 180 st. C na 40-45 min. (Mi wyszło około 35 min. pieczenie).
Po upieczeniu posypać cukrem pudrem.

Przepis oryginalny pochodzi ze strony: http://www.ewawachowicz.pl/ewa-gotuje-odc45.htm

Mój nieznaczny zmieniony... ale minimalnie :) 


Ciasto sprawdzone :) Bardzo dobre :)