Blog kulinarny - codzienne i niecodzienne wypróbowane przepisy, moje pasje... i wiele tego, co trzeba lubić. Zapraszam!
Durszlak.pl
sobota, 19 listopada 2011
Gorąca czekolada z cynamonem i imbirem

Jak się robi coraz zimniej, warto pokusić się o taką przyjemność. Taka gorąca czekolada ma zbawienny wpływ na ciało i duszę. No właściwie to gorące kakao, ale smakuje jak czekolada, więc uważam, że dobry tytuł. Uwaga! Przepis niewątpliwie nie należy do dietetycznych! Dla jeszcze bardziej łakomych możliwa jest wersja z bitą śmietaną pływającą na wierzchu. Czysta rozpusta!

 

Składniki (na jeden duży kubek):

200 ml mleka (2/3 kubka)

100 ml śmietanki słodkiej 12 % (1/3 kubka)

2 czubate łyżeczki kakao (prawdziwego – ja używam zawsze Decomorreno)

do posłodzenia: cukier lub miód (wedle upodobań, choć miód jest oczywiście zdrowszy i pomaga w zwalczaniu np. przeziębienia)

1 łyżeczka syropu imbirowego

szczypta cynamonu

 

Do garnka wlewamy odmierzoną ilość mleka, śmietanki i wstawiamy na ogień. Po chwili odlewamy małą ilość do osobnego kubeczka i mieszamy z kakao – następnie wszystko z powrotem wlewamy go garnka. Dodajemy syrop imbirowy i cukier (lub miód) do smaku i całość zagotowujemy (aż zacznie kipieć). Gotowe! Smacznego.

Zamiast cynamonu i syropu imbirowego można dodać syrop miętowy. Pycha!



 

Ps. Zareklamuję teraz coś bardzo pysznego, co właśnie mnie skusiło :)) Dla wszystkich czekoladoholików:

piątek, 25 grudnia 2009
Kompot wigilijny z suszu

Bez tego nie byłoby świąt. To zapach i smak, który jednoznacznie kojarzy mi się z Bożym Narodzeniem. Obojętnie, jak wielki będzie garnek, zawsze wypijemy całość. Wszystko robię zawsze na oko, do smaku. Ilość składników więc dowolnie możecie zmieniać.

 

Składniki:

Garść suszonych jabłek

Suszone gruszki, figi, morele, daktyle, śliwki, ananasy i inne

2-3 łyżki rodzynek

5-8 goździków

Cukier

2 litry wody

Całość zagotowujemy na najmniejszym ogniu, gotujemy, aby owoce puściły soki, dosładzamy do smaku. Najlepiej zrobić kompot dzień wcześniej, gdyż nabiera on coraz to lepszego smaku :)

Smacznego :)

poniedziałek, 25 maja 2009
Koktajl truskawkowy

Śniadania wiosenne i letnie to czas, kiedy można najeść się pysznych owoców, zamiast ograniczać się do chleba. Uwielbiam taką lekką przekąskę przed pójściem do pracy. Ostatnio nie mam za dużo czasu, dlatego, przy okazji nawiązując do akcji „Majowe Śniadanie”, dopiero teraz przypominam, że zamiast jogurtu z owocami ze sklepu, można samemu taki koktajl zrobić. 

Do takiego koktajlu świetnie nadają się płatki kukurydziane czy inne. Także można go zmieszać z Musli. Oczywiście zamiast truskawek, można dodać inne owoce!
To dobry sposób nie tylko na śniadanie, ale też na deser poobiedni.

Koktajl truskawkowy

Składniki:

ok. 20 truskawek
duże opakowanie jogurtu naturalnego bez cukru (400 g)
2 łyżeczki cukru

Wszystkie składniki wrzucamy do miksera i miksujemy. Wrzucamy kilka pokrojonych w cząstki truskawek do przygotowanego koktajlu. Mieszamy.

 


Smacznego i pozdrawiam :)

piątek, 07 listopada 2008
YERBA MATE

 Zmęczony? Zasypiasz na stojąco? Padasz na klawiaturę? ;p Jak wybrnąć z tego jesiennego, zimowego snu? Może wielu zaskoczy fakt, że nie mówię tu ani o mocnej (fuj!) kawie, która wcale zdrowa nie jest, ani o mocnej herbacie, którą i tak polecam zamiast kawy – jak już.

Wielu ludzi, a krąg ten się powiększa, zna już YERBA MATE. Napój z ostrokrzewu paragwajskiego. Nie jest to herbata! To napój! Cudowna sprawa – latem zalewana zimną wodą i w różnych postaciach. Zimą na ciepło. Rodzajów i mieszanek mate jest dużo i często mozna je kupić w herbaciarniach. Znajdziecie pełno informacji w sieci. Polecam między innymi mate z trawą cytrynową (mate salida del sol) – dla tych, którzy do tego cudownego napoju chcą się dopiero przekonać).

Pijemy ją dosyć specyficznie. Najlepiej w tykwie (od biedy kubek) ze słomką (tzw. bombilla). Wtedy można bardzo dużo wsypać. Nic nie przelatuje przez siteczko, a trzeba wam wiedzieć, że mate jest bardzo czasem drobna. Używając bombilli można się delektować czystą konsystencją.
Mate zalewamy ciepłą wodą. Najlepiej ustaną, stąd często nieodłącznym przyjacielem osób pijących mate jest termos :) Najlepiej lać wodę do naczynia powoli i z boku – w ten sposób część mate na wierzchu zostanie sucha. I tak bowiem będziemy co chwilę uzupełniać wodę.

Chciałam zrobić zdjęcie sprzętu, który może być przydatny do picia tego, co tak bardzo wychwalam. Bombilli w tykwie, trochę mate w torebce i w słoiczku. Koty jednak też miały swoje plany. „Jak już robisz zdjęcie, to też musimy na nim być! Poza tym, co ty tam postawiłaś? Należy to koniecznie obwąchać...”
Na początku przybłąkała się kotka.

 



A za nią nasz kocur, który wszystkiego się boi, więc kocur to trochę za duże słowo. Odpowiedniejszym jest wiewiórka czy wiewiór.

 

Przy okazji więc przedstawiam wam dwa darmozjady.


Jak widać nie tylko ja lubię mate :)