Blog kulinarny - codzienne i niecodzienne wypróbowane przepisy, moje pasje... i wiele tego, co trzeba lubić. Zapraszam!
Durszlak.pl
poniedziałek, 30 marca 2015
Krem z groszku konserwowego z grzankami

W oczekiwaniu na wiosnę i święta trzeba zadbać o odrobinę zielonego w otoczeniu. Mogą to być tulipany w wazonie, rosnąca rzeżucha na parapecie. Może też być zielony obiad :) Oczywiście jeszcze chwila, zanim w ogródku i na rynku pojawią się młode warzywa, więc można zrobić zupę, która jest prosta, szybka, a składniki osiągalne cały rok. Do tego jest bardzo dobra – sama się dziwię sobie, że tak późno ją odkrywam :) Moja córka zjadła cały talerz ze smakiem – to chyba najlepsza rekomendacja!

Inspiracje zabrałam z tego bloga. Wręcz go cytuję, bo uważam, że ten przepis nie wymaga wielu modyfikacji – jest świetny! Choć grzanki zrobiłam po swojemu :)

 

Składniki:

zupa:

2 duże puszki groszku konserwowego

2 cebule

1 litr bulionu

2 łyżki masła

sól, pieprz, papryka słodka (bądź ostra)

 

grzanki:

kromki chleba

masło

 

Wykonanie:

W garnku roztapiamy masło i wrzucamy pokrojoną cebulę (jak ją pokroicie, nie ma dużego znaczenia). Gdy cebulka się zeszkli, dodajemy bulion, groszek razem z zalewą z puszki i gotujemy całość około 15 minut.

Następnie gasimy ogień, miksujemy całość i przecieramy przez sito.

Gdy uzyskamy już jedwabistą konsystencję, zagotowujemy całość jeszcze raz, doprawiamy solą, pieprzem i szczyptą papryki. Można też dorzucić trochę ostrych papryczek marynowanych – jeśli lubicie połączenie słodyczy z ostrością.

Do zupy świetnie pasują grzanki: Kromki chleba smaruję masłem z dwóch stron, obsmażam na patelni, aż nabiorą ciemnego koloru, a następnie kroję w kostkę. Proste, prawda?

 

Pyszny krem z groszku z grzankami gotowy! Kolejna szybka i smaczna propozycja. Ostrzegam jednak, że ilość uzyskanego kremu wystarczy tylko dla około dwóch głodnych fanatyków groszku. Szybko więc zniknie, jeśli tylko wam posmakuje.

Smacznego! :)

wtorek, 03 lutego 2015
Kruche ciasteczka z marchewką od Ewy Wachowicz

Czemu nie napisałam: „Ciasteczka marchewkowe”? Bo tak naprawdę ta marchewka jest nie za bardzo wyczuwalna. Chyba chodzi o przemycenie marchewki np. dzieciom, dodatkowy akcent. Polecam je jednak, bo są odpowiednio kruche i oryginalne. Przywykłam już do ciasta bez cukru – to już kolejny taki przepis p. Ewy Wachowicz. Słodycz bierze się z nadzienia i cukru pudru. Poza tym jak je upieczecie z dzieckiem tak jak ja, będzie się ono cieszyć z tej odrobiny marchewki i pewnie podjadać ją. W końcu marchewka w ciastku to takie niezwykłe :) Siekanie masła i ugniatanie ciasta to też dla maluchów frajda. Ciasteczka są proste, szybko się je piecze. Dobra opcja dla niespodziewanych gości.

Przepis odrobinę przeze mnie został zmieniony, jednak piekłam z pomocą książki: Ewa Wachowicz „Ewa gotuje. Ulubione”.

 

Składniki:

2 duże marchewki starte na tarce o drobnych oczkach

30 dag mąki pszennej

1 łyżeczka proszku do pieczenia

250 g masła

gęste, słodkie powidła

cukier puder do posypania

 

Siekamy masło z przesianą mąką i proszkiem do pieczenia. Rozcieramy całość, aż nam się zrobi piękna kruszonka. Dodajemy marchewkę i wyrabiamy wszystko na gładką masę. Ja nawet wrzuciłam ciasto na chwilę do lodówki, ale pani Ewa tego nie sugeruje.

Następnie rozwałkowujemy ciasto dosyć cienko. Ja wykroiłam z niego duże koła i potraktowałam tak, jak pierogi. W środek wkładałam odrobinę powideł. Zaklejałam boki i układałam na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Oczywiście też mogą to być wycięte kwadraty, które można złożyć na pół... tu już można popisać się własną inwencją :)

Ciasteczka pieczemy w 180 stopniach około 25 minut na złoty kolor. Jeszcze ciepłe posypujemy obficie cukrem pudrem. Smacznego :)



piątek, 23 stycznia 2015
Łosoś w roli głównej

Zacznę od tego, że lubię jeść ryby i je przyrządzać. Swego czasu poszukiwałam przepisu na idealnego łososia. Z sosem kaparowym, z migdałami, pieczonego, z makaronem itd... i dochodzę do wniosku, że najlepsza jest prostota. To nie znaczy, że tamte przepisy były złe, ale też nie skradły mojego serca. Od wielkiego dzwonu mogą być.

Dziś mówię tak: niech żyje więc coś prostego! Pyszna świeża ryba, do tego trochę zieleniny i gotowe. Dziś więc przepis na łososia – prosty i pyszny. Zwłaszcza dla tych, którzy w gotowaniu ryb nie czują się dobrze.

 

Składniki:

łosoś pokrojony w paski

sól, pieprz, papryka słodka

cytryna

mąka pszenna

olej

ewentualnie: masło

 

Części łososia należy oprószyć ze wszystkich stron solą, papryką i pieprzem. Skropić lekko cytryną i odstawić na chwilę, a najlepiej na godzinę. 

Następnie obtaczamy łososia w mące i wkładamy na patelnię, na rozgrzany olej skórą do dołu. Uwaga! Łososia smaży się szybko. Należy przy tym uważać przy obracaniu, by mięso się nie rozpadło. Gotowe!

 

Gdy macie ochotę na lepszy smak, takie usmażone kawałki można włożyć do żaroodpornego naczynia, położyć na wierzchu kawałki masła i zapiec przez około 15 min.

Tak przyrządzoną rybkę można ułożyć na smakowitych zielonych liściach sałaty, można podać z sałatką coleslaw, innymi sałatkami, z frytkami, ryżem. Oczywiście nadają się tu wszelakie sosy, na zdjęciu widnieje sos na bazie octu balsamicznego... kombinacji jest bez liku. Najważniejszy jednak będzie ten świeży, pyszny smak ryby. Smacznego.



wtorek, 30 grudnia 2014
Hummus na dobrą zabawę

Witajcie!

Może to nie jest potrawa, która jednoznacznie kojarzy się z imprezą. Na pewno jednak przyda się, by poczęstować przybyłych gości. Myślę także, że to zdrowa przekąska. Lepsza niż chipsy. Najlepiej dodawać składniki do smaku, sami z czasem opracujecie swoje proporcje.

A jeśli komuś przyjdzie na myśl, że pasta tahini, która jest w przepisie, to jakiś wymysł, poszukajcie jej w sklepach ze zdrową żywnością. Nie kosztuje mało, ale będzie dość wydajna.

Składniki:

około 260 g ciecierzycy (mała puszka cieciorki)

4 łyżki pasty sezamowej tahini

średniej wielkości ząbek czosnku

cytryna i olej sezamowy do smaku

 

Odsączoną ciecierzycę z czosnkiem, pastą tahini, dość dużą ilością cytryny miksujemy blenderem. Dodajemy olej sezamowy do smaku. Ucieramy aż do gładkiej pasty, możemy dodać odrobinę wody, gdy wydaje nam się, iż nasza mikstura jest za ścisła.

Możecie też dodać: ziarenka sezamu, ostrą lub słodką paprykę, pieprz lub.... tu niech poniesie was wyobraźnia :)

Taką pastę można podać z chlebem i pokrojonymi warzywami: papryką w kilku kolorach, selerem naciowym, marchewką, ogórkiem itp. Całość na pewno skusi niejednego uczestnika spotkania :)

Można także posmarować hummusem tortillę, dodać kilka ulubionych warzyw i zawinąć. Niebanalne drugie śniadanie do pracy!

 

 

Udanej imprezy sylwestrowej i wszystkiego co najlepsze w nowym 2015 roku! :)

z.

sobota, 04 października 2014
Jesień

Minęło bardzo dużo czasu. Jesień nastała. Dużo się znów w moim życiu zmieniło. Dużo ciekawych przepisów za mną. Ustatkowuję się, uspokajam. Wracam (znowu). Mam nadzieję, że wybaczacie (dziękuję wszystkim tu wchodzącym nadal :)

Pozdrawiam :)

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 31