Blog kulinarny - codzienne i niecodzienne wypróbowane przepisy, moje pasje... i wiele tego, co trzeba lubić. Zapraszam!
Durszlak.pl
czwartek, 27 października 2011
Bento po raz drugi

Tak naprawdę często noszę już bento do pracy i muszę przyznać, że bardzo mi odpowiada pod względem estetycznym i smakowym taki rodzaj śniadań. Mam przyjemność zarówno w jedzeniu, jak i w przygotowywaniu. Oto jeden z kolejnych zestawów, dość swojska propozycja, choć w roli głównej Pan Zajączek ;p

 

Oto co widać na zdjęciu:

 

sałatka z kurczaka

jajko na twardo w formie zajączka

 

Na deser:

pokrojone jabłko

rodzynki

fistaszki



 

Podoba wam się zajączkowe jajko? Zrobiło dziś furorę u mnie w pracy... :)

wtorek, 18 października 2011
La Zi Ji Ding

Dziś znów nutka azjatycka w menu. Obiecałam ostatnio na facebooku ten przepis i teraz widać jakie mam opóźnienie hehe – no ostatnio zapracowana jestem :) No ale ja o czymś innym chciałam mówić. Tak więc: pyszne pikantne kawałeczki kurczaka z tą głębią smaków, którą tak lubię zwłaszcza w połączeniu imbiru, sosu sojowego i czosnku! Przepisu nie wymyśliłam, lecz zapożyczyłam z jednej książki kucharskiej o zaskakującym tytule: „Kuchnia chińska” wydawnictwa Delta :) Książka nie ma wielu przepisów, za to piękne ilustracje, dzięki którym najadam się od wielu lat przerzucając kartki. Dopiero jednak niedawno miałam okazję wypróbować pierwszy przepis i z pewnością zachęcił mnie, by wypróbować ich więcej. Danie tak naprawdę dość szybkie i proste. Dopisuję się nim do akcji "Z widelcem po Azji". Polecam :)

 

Składniki:

0,5 kg filetów z piersi kurczaka

 

2 cebule dymki

½ zielonej papryki

1 czerwone peperoni (dałam połowę papryczki)

2 łyżki oleju sojowego

100 g świeżo wyłuskanych orzeszków ziemnych

ok. 30 ml. bulionu

 

Marynata:

2 ząbki czosnku

2 łyżki oleju sezamowego

3 łyżki jasnego sosu sojowego

1 łyżka octu ryżowego

2 łyżeczki sosu chili

1 łyżka cukru

½ łyżeczki pieprzu

imbir (dałam dość dużo do smaku, w książce podane jest: 10 g świeżego imbiru)

(ja jeszcze od siebie dodałam trochę sezamu do marynaty)

 

Mięso kroimy w mała kosteczkę. Czosnek przepuszczamy przez praskę lub drobno kroimy. Imbir również drobniutko kroimy. Mieszamy wszystkie składniki marynaty i macerujemy w niej mięso minimum ½ godziny (u mnie godzinkę przeleżało).

W tym czasie kroimy drobno w kosteczkę dymkę, w paseczki paprykę i peperoni.

Na dużej patelni lub woku rozgrzewamy olej i stale mieszając przesmażamy orzeszki ziemne. Dodajemy mięso (pewnie większość wykrzyknęłaby: najpierw mięso osączyć z marynaty! :) ja jednak dodałam mięso z marynatą i już!). Po 5 minutach dodajemy resztę warzyw i, ciągle mieszając, smażymy całość 2 minuty. Następnie dodajemy bulion i gotujemy, aż papryka zrobi się miękka.

Potrawę podałam niezbyt oryginalnie, z makaronem jajecznym. Było jednak bardzo dobre, na pewno najbardziej smakowałoby mi z ryżem i tak polecam podawać. Smacznego :)



środa, 05 października 2011
Wątróbka

Dziś przepis dla wszystkich zapracowanych, czyli takich jak ja ostatnio :) Chyba prościej i szybciej się nie da (nie mówię o gotowych daniach). Jeśli wracacie do domu zmęczeni i lekko już głodni. Mijacie sklep mięsny przypominając sobie, że w domu nie ma obiadu, polecam mój „pomysł na…” :) Będzie zdrowiej niż zupka z paczki :)

 

Składniki (dla dwóch osób):

0,7 kg wątróbki (ja preferuję drobiową)

1 duża cebula

masło

sól

 

Wątróbkę delikatnie myjemy, opłukujemy. Następnie, co nie jest konieczne, ale ja lubię, dzielimy na mniejsze części. Na patelni rozgrzewamy masło (dość dużo, około ¼ kostki). Wkładamy wątróbkę i smażymy na małym ogniu, aż wątróbka wyda nam się usmażona, ściemnieje i zmieni nieco konsystencję. Około 5 minut przed wyłączeniem wrzucamy cebulę pokrojoną w piórka. Gasimy ogień, gdy cebulka zrobi się miękka i usmażona. Dopiero teraz całość solimy, delikatnie mieszamy i nakładamy na talerz. Nie przyprawia się nigdy wątróbki przed przyrządzaniem.

Podajemy z ogórkiem kwaszonym, chlebem, ziemniakami itp.

Uważam że wątróbka powinna być zawsze świeża, a więc kupiona i od razu przyrządzona tego samego dnia.

Smacznego.