Blog kulinarny - codzienne i niecodzienne wypróbowane przepisy, moje pasje... i wiele tego, co trzeba lubić. Zapraszam!
Durszlak.pl
sobota, 26 września 2009
Leczo, czyli sposób na szybki obiad.

Ponieważ w akcji „Z widelcem po Europie” nastał czas na Węgry – nie mogłam sobie darować, by nie pokazać wam sprawdzonego od wielu lat przepisu na Leczo. Nie przywiozłam go z dalekiej podroży… po prostu od lat u mnie w domu tak się je gotuje. Czasem dodając jakieś składniki (np. cukinię, marchew itd.) podajemy je z ryżem (to sposób na szybki obiad). Dobrze też jest mieć kilka słoiczków w zapasie na zimę :)  Proste, w obecnej porze roku nadal dość tanie, a za to bardzo smaczne.

 

Składniki:

6-7 dużych kolorowych papryk

3 duże cebule

olej

przecier pomidorowy

2-3 duże ząbki czosnku

wędliny

pieprz

sól

ostra papryka

ewentualnie inne przyprawy

 

Cebulę kroimy w piórka, papryki kroimy w paski (wyrzucając oczywiście środek, czyli nasiona itd.). Drobno kroimy czosnek.

W garnku rozgrzewamy olej (ma go być mało, tyle co na dnie) i wkładamy na to cebulę, którą szklimy. Po chwili wrzucamy paprykę i czosnek, i dolewamy trochę wody (około pół szklanki). Na małym ogniu dusimy całość aż zmięknie. Pilnujemy by się nie przypalało, mieszając od niechcenia raz po raz. Jak już papryka zmięknie wkładamy kilka łyżeczek przecieru pomidorowego – co nam zagęści potrawę – oraz pokrojoną w plasterki, lub w mniejsze kawałki, wędlinę (np. kiełbasę śląską, podsuszane kiełbasy – im ostrzejsze w smaku tym lepiej). Dusimy nadal, dodajemy pieprz, sól, ostrą paprykę. Można dołożyć oregano, bazylię i inne.

Koniec. Osobiście uwielbiam z ryżem :) Smacznego.

sobota, 19 września 2009
Ciasteczka waniliowo-cynamonowe

Odwiedziły nas jeże, wiewiórki, ślimaki i serduszka :) – Pyszne kruche ciasteczka, w sam raz dla gości do kawy lub herbaty. Tak by coś stało na stole w czasie rozmawiania :) Dość wydajny wyszedł ten przepis, który znalazłam kiedyś w sieci i zapisałam sobie „do wypróbowania”. Podaję wam prawie w niezmienionej formie (dodałam dwa składniki). A znalazłam go na tej stronie.


Składniki:

150g masła

150g cukru

2 jaja

esencja waniliowa

jedno opakowanie cukru waniliowego

500g mąki pszennej

1 łyżeczka proszku do pieczenia

2/3 łyżeczki cynamonu

Masło, cukier (zwykły i waniliowy) i jaja ucieramy przy pomocy miksera na puszystą masę. Dodajemy esencję waniliową i mieszamy. Następnie dodajemy mąkę, wymieszaną z proszkiem do pieczenia i cynamonem, do wcześniej przygotowanej masy. Wyrabiamy ciasto.

Ciasto wałkujemy na ok. 4 mm i wykrawamy ciasteczka (ja wywałkowałam czasem nawet na 2-3 mm). Pieczemy całość w temp. ok. 160 stopni, aż do zarumienienia :) Można je ciasno układać na papierze do pieczenia, zachowując małe odstępy, gdyż nie rosną za bardzo. Smacznego :)

środa, 16 września 2009
Wpis ustrzelony :)

Aj, aj! Zostałam ustrzelona :) Wiosenka27 dobre ma oko i ustrzeliła mnie w trwającej od pewnego czasu zabawie łańcuszkowej :) Jest mi bardzo miło z tego powodu :) Wiele osób już zna zabawę ale zacytuję zasady :)

 

1. Podać linka do bloga osoby, która nas "ustrzelila".

2. Zacytować u siebie zasady zabawy.

3. Napisać sześć rzeczy o sobie.

4. "Ustrzelić" następnych sześć osób.

5. Uprzedzić wybrane osoby, zostawiając komentarz na ich blogu.

 

A więc kilka rzeczy o mnie:

 

  1. Mieszkam z mężem i układamy sobie nasze wspólne życie. Gotowanie codzienne powoli weszło mi w krew i stwierdziłam, że tymi przepisami, które bardzo lubię i mam od rodziców, tymi które znalazłam i wypróbowałam sama i mi smakują, podzielę się chętnie na blogu :) Być może komuś się przysłużą :) Tak powstała ta strona :)
  2. Lubię kuchnię chińską, tajską, japońską - nowe niezwykłe smaki. Składniki zawsze mam w domu :) Czasem także przyciąga mnie kuchnia meksykańska, indyjska. Poza tym chcę gotować tak, jak moja rodzina, moi dziadkowie. Często więc biorę przepisy od rodziców, którzy bardzo dobrze gotują :) Często sama eksperymentuję. Mój mąż stara się wbić mi do głowy, że choć raz w miesiącu mogłabym zrobić tego schabowego z ziemniakami – i nic się nie stanie :P
  3. Bardzo lubię czytać. Skończyłam studia o wybitnie humanistycznym kierunku. Lubię książki minionych epok. Ostatnio nadrabiam zaległości z literatury współczesnej i s-f.
  4. Słucham muzyki rockowej (kiedyś zagorzała fanka Hey), punkowo-rockowej, czasem raggae, dub a także elektronicznej, industrial (tutaj przede wszystkim NIN). Czasem także jakieś wybrane utwory z muzyki poważnej. Właściwie do każdej muzyki mogę się bawić jeśli otacza mnie dobre towarzystwo :) Lubię jednak muzykę inteligentną, przemyślaną, a nie pięciominutowe „och baby yee!” :P Przy muzyce pop, disco i takich tam może mnie szlag trafić :P
  5. Lubię podróżować, poznawać nowe miejsca. Włóczę się namiętnie :P Nie ma dla mnie problemu, jeśli mam gdzieś wyjechać na weekend, nawet na drugą stronę Polski pociągiem. Właściwie w grę wchodzić mogą tylko finanse :) W pociągach zasypiam natychmiast po starcie ;p
  6. Mam znajomych z różnych części Polski, których poznałam wiele lat temu w Internecie, i ta znajomość trwa do dziś. Przyjeżdżamy do siebie albo rozmawiamy przez różne komunikatory prawie codziennie. Bardzo się cieszę, że nasza przyjaźń tak się rozwija i mam nadzieję, że żadne koleje losu już jej nie przerwą :) Do teraz, nawet jak spotkamy się na ulicy, zwracamy się do siebie nickami. Mój od wielu lat to „zej”. Ziji to takie przekształcenie na potrzeby tego bloga :P
  7. Niech będzie i siódmy :) Lubię rysować i malować. Interesuję się historią malarstwa. Nie tylko bzgram na papierze czy tekturze – ale też na szkle :) Robię też kolczyki :) Bardzo lubię również komiksy. Oto narysowana przeze mnie Emilia - postać jednego z bardzo dobrych polskich rysowników: Filipa Myszkowskiego :)

Strzelam celnie do sześciu osób (myślę, że już część podzieliła się informacjami o sobie :), ale może będzie ktoś nowy):

- nina007

- spaceage

- negresca

- Sarenka

- adrijah

- konohanahime

 

Ciężko wytypować kogoś, mogłabym ustrzelić prawie wszystkich :) Ale cóż :) Zasady są jasne :)

Pozdrawiam wszystkich czytających mego bloga :)

poniedziałek, 07 września 2009
Szpinak idealny i makaron ze szpinakiem

Uwielbiam! Szpinak, ziemniaki i jajko sadzone. Pycha! Ale szpinak można użyć do wielu innych potraw jeszcze. Zawsze, ilekroć ktoś narzekał przy mnie na brukselkę czy szpinak, nie rozumiałam tego. Jak można nie lubić takich pyszności? Zawsze sobie tłumaczę, że ktoś nie zna dobrego przepisu. Miałam już wątpliwą przyjemność jeść szpinak wodnisty, bez czosnku, bez smaku. Dlatego nie ma to jak własny, dobry przepis :) A jak ktoś tak spróbuje i powie, że nie lubi – nie będę się już czepiać :)

Dziś daję pomysł na to, jak przygotować szpinak w tej wersji podstawowej, i jak można go podać z makaronem :)

 

Szpinak

Składniki (dla 2 osób):

Opakowanie rozdrobnionego mrożonego szpinaku

dużo pieprzu

2 duże ząbki czosnku

1 łyżeczka wegety

śmietanka

sól

zasmażka: ok. 1,5 łyżki masła na łyżkę mąki

 

Szpinak rozmrażamy, dodajemy malutko wody i podgrzewamy. Dodajemy pieprz, wegete, drobno pokrojony czosnek. Po chwili gotowania robimy zasmażkę i dodajemy do szpinaku. Solimy wszystko do smaku. Chwilę gotujemy i wyłączamy. Po chwili wlewamy odrobinę śmietanki.

Koniec :)

 

Makaron ze szpinakiem

Gotujemy w osolonej wodzie makaron (np. świderki), mieszamy ze wcześniej przygotowanym szpinakiem i nakładamy do żaroodpornych naczyń (ja mam tak, że każdy dostaje swoje). Na wierzch układamy plasterki sera (np. camembert, gouda i inne) i pokrojony w plasterki pomidor. Posypujemy całość solą i pieprzem. Ja jeszcze wrzuciłam na górę kawałki pokrojonej suszonej kiełbasy. Zapiekamy około 30 min. i jemy ze smakiem :)

PS. Podkreślam tu znaczenie soli. Ostatnio za mało jej dałam i makaron nie był za wyrazisty. Uważajcie z tym :)