Blog kulinarny - codzienne i niecodzienne wypróbowane przepisy, moje pasje... i wiele tego, co trzeba lubić. Zapraszam!
Durszlak.pl
piątek, 19 sierpnia 2011
Zupa pomidorowa z ciecierzycą

Na moim blogu pojawiają się czasem przepisy podpatrzone na innych stronach. Tak jest właśnie tym razem. I nie – nie miałam natchnienia, by eksperymentować. Ostatnio tak wszystko zagonione jakoś i czas ucieka przez palce.  Nawet obiady ciężko wymyślić… Wszystko zaczęło się dość śmiesznie - przypadkiem w sumie. Szanowny małżonek miał kupić puszkę białej fasoli, która była mi potrzebna do obiadu. Niechcący kupił ciecierzycę. A ja niechcący otworzyłam puszkę. No więc trzeba było ją użyć – i całe szczęście, bo zupa jest pyszna. Mało składników (właściwie takie, które zawsze są w moim domu), łatwa w przygotowaniu. Polecam z czystym sumieniem. U nas już była dwa razy :) I na pewno jeszcze zrobię nie raz :>

Tak sobie myślę, że to taki zdrowszy fast food, bo przygotowuje się błyskawicznie.

Przepis pochodzi ze strony kwestia smaku. Podaję wiernie nie zmieniając składników.

 

Składniki:

2 ząbki czosnku

gałązka świeżego rozmarynu (lub suszony do smaku)

1 puszka pomidorów w sosie pomidorowym

4 łyżki oliwy z oliwek

1 - 2 szklanki bulionu

1 puszka ciecierzycy (gotowej do spożycia)

pęczek natki pietruszki

sól, pieprz

ugotowany długi makaron (Ja ugotowałam makaron muszelki. Za drugim razem wstążki. Myślę, że prawie każdy makaron jest dobry :) )

 

Drobno siekamy czosnek i podsmażamy w garnku z oliwą. Dodajemy gałązkę rozmarynu (lub szczyptę suszonego), pomidory i oliwę. Gotujemy około 15 min, dodajemy bulion, ciecierzycę bez zalewy i posiekaną natkę pietruszki. Właściwie to już prawie koniec. Wystarczy całość gotować jeszcze tylko 5 minut. Doprawić solą i pierzem i wyjąć gałązkę rozmarynu (jeżeli używaliśmy świeżego). Na koniec zmiksować połowę zupy i wymieszać z pozostałą resztą.

Podajemy zupę gorącą z makaronem. Smacznego!

środa, 03 sierpnia 2011
Wieprzowina duszona z fasolą

Witam!

Kolejna moja propozycja do codziennego menu jest bardzo prosta. Spodoba się fanom fasolki po bretońsku (początkowo możecie pomyśleć, że przepisy są za bardzo podobne, ale jednak smak jest trochę inny i na pewno warto spróbować obu opcji), fasoli i pomidorów. Właściwie natchnienie na kombinowanie zrodziło się z braku pomysłu na obiad. W takich chwilach, jak mam niewiele czasu by coś zrobić i nie chce mi się iść do sklepu, otwieram lodówkę i zastanawiam się nad opcjami. Czasem sięgam też do przepisów i książek. Tak było i teraz. Nie zawiodła mnie moja ulubiona książka „Kulinaria Polskie” wydawnictwa Skarbnica Wiedzy, która ma bardzo dużo niepolskich przepisów :) Składniki jednak lekko zmodyfikowałam i takie podaję. Bardzo dobre danie no i szybkie, bezproblemowe w wykonaniu. Polecam :)

 

Składniki:

ok. 1 kg wieprzowiny

puszka białej fasoli

puszka pomidorów w całości bez skórki

½ pęczka natki pietruszki

1 duża cebula

olej

sól, pieprz

 

Mięso kroimy w niewielką kostkę. Cebulę siekamy w piórka. W garnku rozgrzewamy na dnie trochę oleju, wrzucamy mięso i po chwili cebulę. Jak cebula się rumieni dodajemy puszkę pomidorów, trochę soli i pieprzu. Całość dusimy, aż mięso stanie się miękkie. W międzyczasie można dodać trochę wody (około szklanki). Gdy już mięso zmięknie, dodajemy puszkę fasoli i dusimy całość, aż sos odparuje i zrobi się gęsty. Mi takie danie smakuje, jeśli potrawa dusi się tak długo, aż fasola prawie się rozpada. Czasem nawet rozgniotę specjalnie trochę fasoli, by sos był bardziej nią przesiąknięty.

Na koniec, kilka minut przed wyłączeniem, dodajemy posiekaną natkę pietruszki. (Można też ją dodać dopiero na talerzu, posypując całość).

Smacznego.