Blog kulinarny - codzienne i niecodzienne wypróbowane przepisy, moje pasje... i wiele tego, co trzeba lubić. Zapraszam!
Durszlak.pl
niedziela, 24 kwietnia 2011
Wszystkiego najlepszego!!!

Święta w pełni, więc i ja znalazłam trochę czasu by usiąść i napisać parę słów.

 

Wszystkiego co najlepsze dla Was! Zdrowych, spokojnych, pełnych radości i miłości chwil. Smacznych i ciekawych potraw. Naj, naj wszystkim! :)

 

 

Trochę słów o tym co na zdjęciach :)

 

Chlebki do święconki i króliczki zrobiłam wg tego samego przepisu co rok temu.

 

Mazurki wykonałam z przepisu znajdującego się na blogu zauberi. Przepis na ciasto (spody) jest prosty, ciasto wyszło kruche i bardzo dobre :) A więc podaję przepis zgodnie ze źródłem.

 

Ciasto:

 

2 i 3/4 szklanki mąki

300 g margaryny lub masła (u mnie „Kasia”)

3/4 szklanki cukru

1 jajko

 

Zmiksowałam margarynę z cukrem, następnie dodałam jajko i powolutku dodawałam mąkę. Pod koniec trzeba było mikser odłożyć i ręcznie całość zagnieść. Następnie zawinęłam ciasto w folię i włożyłam do lodówki na całą noc (choć zauberi podaje, że wystarczy 60 minut).

Schłodzone ciasto podzieliłam na części i rozwałkowałam. Układałam kwadraty na blaszce, na papierze do pieczenia i zawijałam boki. Przygniotłam widelcem, aby powstał wzorek. Wszystko poszło do nagrzanego piekarnika na ok. 20 minut w temp. 180 stopni.

Gdy już wyjęłam spody i wystudziłam, posmarowałam je masą krówkową, kajmakową (Bakallandu). Posypałam płatkami migdałowymi i żurawiną lub ułożyłam kandyzowane pomarańcze. Wyszło pysznie! Już myślę, czy po świętach jeszcze jakiś mazurków nie zrobić hehe (jedna puszka masy krówkowej mi została :) )

wtorek, 19 kwietnia 2011
Pstrąg pieczony, bardzo cytrynowy

Witajcie!

Zacznę od stwierdzenia, że rybka smażona jest pyszna! To oczywiste. Ale czemu nie zrobić jej czasem trochę inaczej? Unikając mąki, oleju i innych niezdrowych rzeczy. Ostatnio w moim domu stanowczo częściej jemy rybki niż wcześniej i muszę przyznać, że to pyszna dieta. Dzisiejsze danie przygotowuje się w pół godziny. Wymaga minimalnego nakładu pracy, a efekt jest bardzo dobry. No i zdrowo. Wiec jak tu przejść obok takiego przepisu obojętnie? :) Polecam!

 

Składniki:

2 wypatroszone pstrągi

4 plasterki cytryny (ze skórką)

połowa cytryny

kilka gałązek natki pietruszki

masło

sól i pieprz

folia aluminiowa

 

Pstrągi dokładnie myjemy. Następnie solidnie solimy i pieprzymy na zewnątrz i w środku.  Cytryną delikatnie skrapiamy rybki i zostawiamy na 15 minut w misce (ostrzegam, że nie trzeba wycisnąć całej połówki, wręcz może to być 1/3 cytryny albo i mniej – smak i tak jest mocno cytrynowy po upieczeniu). Następnie do każdej rybki, do środka, wkładamy po dwa cieniutkie plasterki cytryny, gałązki natki pietruszki i kawałeczki masła.

Folię aluminiową smarujemy masłem (w miejscach, w których będzie przylegała do ryby). Wkładamy rybkę i zawijamy folię w taki sposób, aby można ją było odwinąć w trakcie pieczenia.

Rybki zawinięte w folię wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy(najlepiej włożyć je jeszcze na blaszkę, albo do większej formy). Po 15 minutach otwieramy folię i pozwalamy im się piec jeszcze około 8 minut. Podajemy zaraz po przyrządzeniu. Smacznego.