Blog kulinarny - codzienne i niecodzienne wypróbowane przepisy, moje pasje... i wiele tego, co trzeba lubić. Zapraszam!
Durszlak.pl
piątek, 23 marca 2012
Bento i ryż z jabłkami

Jestem w bojowym nastroju! Tematy związane z pracą i życiem codziennym nie zawsze są wygodne i czasem uwierają. Tym lepiej zacząć dzień od czegoś, co może nam sprawić przyjemność. I tak, wiem że to jest mocno kaloryczne! Wiem, że można zdrowiej... Jednak sprawiło mi to wiele przyjemności. Już samo przygotowanie było bardzo miłe...Dla tych, którzy znudzeni są już moimi wpisami o bento – tak naprawdę taki posiłek można zabrać do pracy/ szkoły/ na uczelnię w czymkolwiek. Nawet w zwykłej miseczce plastikowej, zamykanej od góry. Czy trzeba całe życie jeść kanapki? :)  Ale obiecuję napływ innej tematyki niedługo :)

Wróćmy jednak do mojego niedawnego śniadania. Dziś jedna część bento, gdyż druga właściwie świeciła pustką. Był tam tylko mały pojemniczek z kwaśną śmietaną do ryżu i trochę sera pleśniowego „na potem”, czyli już po zjedzeniu ryżu, albo na jakąś inną przerwę (nie dziwcie się, po pierwsze: ja czasem jem dziwnie, a w ogóle dobrze jest czasem przełamać słodki smak czymś słonym i na odwrót).

Co widać na zdjęciu?

Po lewej: ryż ugotowany ze szczyptą soli.

Po prawej: jabłka przygotowane w sposób szczególny (dodatkowo można dołożyć mały pojemniczek z kwaśną śmietaną, która jest tutaj idealna):

 

Karmelizowane jabłka z cytryną, rodzynkami i cynamonem

 

Składniki:

1 małe jabłko

kilka kropel cytryny

łyżka rodzynek

1 łyżka masła

około 1,5 łyżki cukru (wg gustu, w zależności, jak słodkie lubicie takie jabłka)

cynamon

 

Na małej patelni roztapiamy masło i dodajemy cukier. Mieszamy na najmniejszym ogniu przez dłuższą chwilę. Gdy drobinki cukru zaczynają się rozpuszczać, dodajemy jabłko (obrane ze skórki i pokrojone w małą kostkę) i szczyptę cynamonu. Gdy już cukier brązowieje, a jabłka robią się miękkie, ale nie rozpadają się, dodajemy dosłownie kilka kropel cytryny i rodzynki. Mieszamy delikatnie i po około 1 minucie wyłączamy.

Tak naprawdę można to robić na oko, bawiąc się proporcjami składników, uważając jednak, by cukier i garnek się nie spaliły :) Cytryna nadaje kwaskowości, nie jest jednak niezbędna.

Smacznego :)



niedziela, 18 marca 2012
Ciasteczka dla dzieci

Zawsze mam wiele zakładek zapamiętanych w dziale „do wypróbowania”. Podkatalog „ciasteczka” zawiera najwięcej przepisów ^^ Może chodzi o to, że pieczenie ciasteczek zawsze sprawia mi radość. Uwielbiam takie wypieki:)

Ostatnio znalazłam ciekawy przepis na stronie Moje wypieki, w sam raz na to, by wypróbować nowe foremki na ciasteczka, a nawet ciacha. Foremki nie są za małe – ciasta starczyło na cztery, jednak rozmiar nie wpłynął znacznie na długość pieczenia :) Przepis lekko zmodyfikowałam, więc różni się on nieznacznie od oryginału. Ciasteczka wyszły przepyszne! W smaku przypominają babkę, są miękkie i nie za suche. Nadziewałam je powidłami śliwkowymi domowej roboty. Polecam! Na pewno upiekę z tego przepisu babeczki i króliczki na nadchodzące święta!

 

Składniki:

130 g masła

pół szklanki drobnego cukru do wypieków

2 jajka

3/4 szklanki mąki pszennej

1 i 1/2  łyżeczki proszku do pieczenia

łyżeczka cukru waniliowego

kilka kropel aromatu arakowego

2 - 3 łyżki mleka

dodatkowo: odrobina kakao (około 1 łyżeczki)

coś do nadziewania

 

Trzymałam się bardzo wytycznych :)

Składniki miały temperaturę pokojową. Do jednej miseczki przesiałam mąkę i proszek do pieczenia. W drugiej misce utarłam mikserem masło, dodałam cukier (zwykły i waniliowy) i ucierałam dalej, na koniec dodałam jajka i aromat arakowy. Wszystko zmiksowałam na puszystą masę.

Następnie połączyłam utartą masę z mąką i proszkiem, dodałam też mleko. Wymieszałam wszystko łyżką.

Ponieważ chciałam, by ciasteczka miały dwa kolory, trochę ciasta odłożyłam do osobnej miseczki i dodałam do niej łyżeczkę kakao – powstała masa czekoladowa.

Dygresja: Myślę jednak, że można zrobić także ciasteczka kawowe dodając suchą kawę sypaną. Dobrą opcją jest też dodanie suchego budyniu (np. truskawkowego) i wyjdzie nam ciasteczko w kolorze czerwonym. Analogicznie jak w tym przepisie. Na pewno wypróbuję jeszcze kiedyś te opcje :)

Dobrze! Ale na razie miałam tylko ciasto zwykłe i z dodatkiem kakao. Foremki natłuściłam masłem i posypałam mąką. Następnie wypełniłam niektóre części foremek ciastem czekoladowym, resztę ciastem jasnym. Całość wstawiłam do pieca o temperaturze 190ºC  i piekłam około 15 minut. Brzegi już ładnie się zarumieniły a patyczek był suchy.

Gdy ostygły, nadziałam każde ciasteczko powidłami śliwkowymi, bo akurat takie miałam (a czekolady było brak). Ponieważ babeczka dostała trochę lukru i posypkę, innym ciasteczkom też się dostało trochę koloru :) Smacznego! 





środa, 14 marca 2012
Bento, bento, bento!!! Chwalę się!

W mojej kolekcji pojawiło się nowe bento! Czekałam z pochwaleniem się, ale właśnie wczoraj przyszła do mnie nagroda za udział w konkursie organizowanym przez just my delicious :) Wiem, wiem „samochwała w kącie stała i wciąż tak opowiadała...”, ale co mogę poradzić, że się cieszę? Sama bym z chęcią zrobiła taki konkurs i może kiedyś... kto wie... :) Na razie jednak może objaśnię zdjęcia!

Po lewej nagroda: bento w kolorze ecru, na którym narysowałam krowę ;p jedną z postaci przeze mnie kiedyś wymyślonych :) Jak zobaczyłam to bento wiedziałam, że muszę jakiś rysunek na nim popełnić :) Do tego pojemniczki i inne kawaii dodatki... :)

Po prawej to, co przede wszystkim chciałam wam pokazać, gdyż moje bento nie były dotychczas aż tak dopracowane, więc z tego jestem dumna. Tym projektem znalazłam się w szczęśliwej, nagrodzonej trójce. Dziewczynka z ryżu do sushi przygotowanego w taki sposób, jak w tym przepisie, włosy z kawałeczków wędzonego łososia, sukienka z żółtego sera, do tego elementy z nori, pomidorek, sałata i gwiazdki z żółtego sera. No i napis na ryżu wycięty z nori. Pysznie było w pracy, ale samo przygotowywanie też dostarczyło dużo radości :)

Pozdrawiam wszystkich bentoholików :)



Tagi: bento
20:52, ziji , Bento
Link Komentarze (2) »