|
Blog > Komentarze do wpisu
Pierniczki, pierniczki…
Nadszedł czas na pierniki i u mnie. Nowa odsłona przepisu sprzed roku. Znów wyrosła mi wczoraj produkcja seryjna, bo z tej ilości składników dużo ich wychodzi (tutaj na zdjęciach tylko malutka część). No ale jak się ma zamiar obdarować pierniczkami bliskich, to trzeba się zaopatrzyć w odpowiednią ilość :) Acha! Pierniczkami dołączam się do akcji: "Łakocie na choinkę" i "Świąteczne prezenty" (do których linki znajdują sie razem z obrazkami po lewej) :)
Kształty te same, co rok temu, i nowe. Tym razem znalazło się także cos dla fanów Forda – pierniczki te trafia do rąk: mojego męża i teścia.
Obecnie wszystko czeka już zamknięte w pojemnikach na święta. My też już odliczamy… poniedziałek, 21 grudnia 2009, ziji
|