Blog kulinarny - codzienne i niecodzienne wypróbowane przepisy, moje pasje... i wiele tego, co trzeba lubić. Zapraszam!
Najsmaczniejszy - ranking stron kulinarnych Durszlak.pl
Blog > Komentarze do wpisu
Mazurki

No i się doczekałam...


Nigdy u mnie w domu nie robiło się mazurków, jadłam może z dwa razy w życiu. Więc to zupełna premiera, jeśli chodzi o pieczenie mazurków. No ale udały się dzięki kilku przepisom zauważonych na blogach. W przyszłości pewnie rozwinę się na więcej mas i przybrań. No ale już tegoroczna wersja mi się podoba :)

Ciasto zrobiłam według przepisu karolki:

Ciasto na mazurki:

Składniki:

15 dag masła
30 dag maki
8 dag cukru pudru
2 żółtka ugotowane na twardo
1 żółtko surowe
2,5 łyżki gorącej wody
olejek waniliowy

Utarłam żem masło i żółtka. A potem dodałam resztę składników. Wyrobiłam ciasto i ponad dwie godziny leżało w lodówce. Rozwałkowałam placek i powycinałam różne kształty. Oblepiłam ze skrawków ramki i włożyłam do piekarnika. Trzymałam się ściśle instrukcji. Ciasto zaraz po wyjęciu było trochę trudne do formowania, rozmiękczone łatwiej się rozwałkowywało. Ale ogólnie naprawdę fajny przepis :) A więc mogę z czystym sumieniem polecić.

Mazurki zostały wysmarowane powidłami z węgierek a po tym oblane polewą czekoladową.


Polewa czekoladowa:

łyżeczka kakao
kilka łyżeczek cukru pudru (w zależności od ilości jaka chcemy otrzymać)
kilka kropel wody lub mleka (w zależności od pożądanej gęstości)

Wszystkie składniki wymieszać :)

Na zdjęciu widać także kandyzowane plasterki pomarańczy przepisu dorotus76:

Kandyzowane plasterki pomarańczy:

2 pomarańcze
1,5 szklanki wody
1 szklanka cukru

Również starałam się nie eksperymentować! A to naprawdę u mnie trudne. Wybrałam naprawdę najszersze naczynie jakie mam i się opłacało. Cieniutko pokroiłam pomarańcze. W garnku rozpuściłam wodę i cukier, i jak się całość rozpuściła, rozłożyłam na dnie równomiernie plasterki pomarańczy. Gotowałam na małym gazie całość około godziny. (Pod koniec szczególnie trzeba uważać i odwracać plasterki!). W tym czasie woda ładnie wyparowała i powstał syrop o pięknym aromacie. Skórki zrobiły się szkliste. REWELACJA! Przepis na stałe zagościł u mnie! Posłużyły mi one nie tylko do ubrania mazurków, ale też np. muffinek. Polecam :)

Oczywiście mazurki przybrałam, jak widać, nie tylko plasterkami pomarańczy. Są też kandyzowane ananasy i rozkruszone płatki migdałów.

No to się pochwaliłam. Mój wyczyn dodaję także w ramach akcji dotyczącej kuchni Wielkanocnej :) 

niedziela, 12 kwietnia 2009, ziji
Tagi: święta

Komentarze
2009/04/12 07:38:49
ja w tym roku również po raz pierwszy w życiu piekłam mazurki,
w moim domu nie było takiej tradycji
pyszne są:-)
wesołych!
-
2009/04/12 09:33:52
No chyba co roku od teraz bedą na naszym stole :) choć mój mąż tez sie zdziwił na ich widok :P
-
2009/04/12 11:30:27
ślicznie ozdobione :)))

ZDROWYCH I SPOKOJNYCH ŚWIĄT! :)

Pozdrawiam serdecznie!